W wolnych chwilach tu zaglądam, bo to sklepy przyjaciół: skarpetki w zwariowanych kolorach, skarpety w paski lub grochy oraz w gwiazdki i trupie czaszki. Wszystko od czerwoneskarpetki.pl :-)
Jak na imprezie rangi mistrzowskiej zachęcić drużyny do otwartej gry i walki o zwycięstwo? Prezydent FIFA Sepp Blatter twierdzi, że znalazł rozwiązanie.
Nie są potrzebne szczegółowe badania, analizy oraz rozkładanie kolejnych spotkań na czynniki pierwsze aby zauważyć, że drużyny na mundialu grały defensywnie, asekuracyjnie i wiele z nich od początku było nastawionych na remis.
Żeby tego uniknąć na kolejnych turniejach Blatter zaproponował konkurs rzutów karnych zamiast dogrywek lub powrót do zasady Złotego Gola. Ma to uczynić widowisko bardziej atrakcyjnym i sprawić, aby drużyny przestały kalkulować i za wszelką cenę unikać straty bramki.
Wszystkie testy antydopingowe przeprowadzane na uczestnikach mundialu dały wynik negatywny. Sprawdzono ponad pięćset próbek.
Jeszcze przed mundialem z każdej reprezentacji zostało poddanych kontroli po 8 zawodników - w sumie 256 piłkarzy. Po każdym spotkaniu w trakcie turnieju, przebadano czterech piłkarzy - po dwóch z każdej drużyny.
Pierwsze tygodnie po zakończeniu mistrzostw świata to czas ocen. Oceniani są organizatorzy, sędziowie i oczywiście piłkarze.
W sieci pojawił się 'Capello Index' ranking oceniający występy wszystkich zawodników, którzy grali podczas mundialu. Ewaluacja została przeprowadzona przez Bocconi School of Management, gdzie powstała koncepcja ewaluacji oraz potrzebne narzędzia.
Trener reprezentacji Anglii Fabio Capello miał być ekspertem technicznym, wspierającym swoim doświadczeniem naukowców analizujących mundial. Ostatecznie okazało się, że nie chce indeksu firmować własnym nazwiskiem, gdyż jak twierdzi nie widział wcześniej raportu i dlatego żąda usunięcia indeksu z internetu.
Opis narzędzi badawczych znajduje się na stronie capelloindex.com. Póki co nadal jest dostępny mimo protestów kontrowersyjnego trenera. Pierwszą piątkę najlepszych graczy turnieju tworzą:
Pierwszy afrykański mundial zakończył się przed tygodniem. Dla kibiców piłkarskich - przynajmniej do startu piłkarskiej ligi mistrzów - trwać będzie wielka smuta. Warto urozmaicić sobie ten czas buszując w Internecie i szukając piłkarskich gadżetów.
Największym hitem ostatnich dni są koszulki reprezentacji Hiszpanii z pierwszą mistrzowską gwiazdką - symbolem zwycięstwa w mundialu. Zainteresowanie w samej Hiszpanii jest tak ogromne, że firma produkująca koszulki nie nadąża z realizacją zamówień.
Komu uda się zdobyć koszulkę może pomyśleć o stopach. Na stronie happysocks.com można nabyć jeszcze skarpetki sportowe z limitowanej, mundialowej serii, przygotowanej specjalnie na mistrzostwa świata w piłce nożnej. Nie wiem czy przed mistrzostwami dostępne były skarpetki w barwach narodowych wszystkich reprezentacji występujących na boiskach Republiki Południowej Afryki. Teraz w ofercie zostało kilka zestawów kolorystycznych w barwach Niemiec, Brazylii, Francji, Anglii, Argentyny, Włoch oraz gospodarzy mistrzostw. Brakuje, co prawda mistrzów świata, ale cóż. Może były tak popularne, jak koszulki i zostały wykupione. Są za to skarpety w barwach poległych w finale Holendrów. Tak więc, chwała pokonanym. Załóżmy pomarańczowe skarpetki na stopy w oczekiwaniu kolejnej wielkiej imprezy sportowej.
Na internetowej aukcji za 74 tysiące dolarów można było nabyć specjalnie przygotowaną na finał, złotą piłkę "Jo'bulani", którą rozegrano ostatnie spotkanie mistrzostw świata. Dochód z jej sprzedaży przekazano na fundację Nelsona Mandeli.
Ośmiornica Paul przeprowadzi się prawdopodobnie do Madrytu. Aktualnie przebywa w akwarium w Oberhausen, czyli od czasu półfinałów przegranych przez Niemców, w niesprzyjającym otoczeniu.
Po zdobyciu mistrzostwa przez Hiszpanię, co przewidziała wcześniej ośmiornica - jej popularność wzrosła. Madryckie ZOO, starając się wykorzystać olbrzymie zainteresowanie i szum wokół Paula, zabiega o wypożyczenie ośmiornicy.
To już kolejna próba sprowadzenia Paula do Hiszpanii. Jeszcze przed finałowym meczem, hiszpańscy biznesmeni oferowali za niego 30 tysięcy euro.
Kilka minut przed rozpoczęciem wielkiego finału mistrzostw świata na boisko stadionu Soccercity w Johannesburgu wbiegł kibic, który próbował na Puchar Świata założyć coś na kształt dużej skarpetki lub czapki. Akcja się nie udała. Intruz został pochwycony przez ochroniarzy.
Niesfornym kibicem okazał się Jimmy Jump, który od dawna specjalizuje się w tego typu przedsięwzięciach i jest znany kibicom piłkarskim już od 2002 roku, w którym to debiutował, wdzierając się na stadion Camp Nou.
Jimmy Jump (właściwe Jaume Marquet Cot, Hiszpan, kibic Barcelony) w swoim portfolio ma także przerwanie wielkich derbów Hiszpanii pomiędzy Realem a Barceloną w Madrycie, finału mistrzostw Europy w 2004 roku, spotkania Villarreal - Arsenal w Lidze Mistrzów w 2006 roku, finału Ligi Mistrzów pomiędzy AC Milan i Liverpoolem oraz meczu Niemcy - Turcja w 2008 roku.
Coś czym Jimmy chciał nakryć puchar świata, co wyglądało na rodzaj wielkiej skarpetki to czapka „barretina” - tradycyjne katalońskie nakrycie głowy. Jimmy, za swój spektakularny wyczyn będzie musiał zapłacić 200 euro grzywny.
Kolejną wielką imprezą, podczas której będzie miał szansę zaistnieć jest Euro 2012. Do zobaczenia więc... w Polsce lub na Ukrainie.
Paul się nie pomylił. Mistrzostwo Świata w Piłce Nożnej zdobyli Hiszpanie, drugie miejsce przypadło Holendrom, trzecie Niemcom. Reprezentacja Urugwaju zajęła czwarte miejsce, została okrzyknięta rewelacją turnieju a jej lider Diego Forlan dostał Złotą Piłkę dla najlepszego piłkarza mistrzostw.
W wielkim finale padła tylko jedna bramka. W drugiej połowie dogrywki zwycięskiego gola zdobył Andres Iniesta. Grający w dziesiątkę Holendrzy (John Heitinga zobaczył czerwoną kartkę kilka minut wcześniej)rzucili się jeszcze do ataku, ale wyniku już nie zmienili. W finałowym meczu zabrakło płynnej gry, obie drużyny skupiły się na blokowaniu bramki. Mecz był ostry, miejscami brutalny (co nie znaczy, że nie trzymał w napięciu). Sędzia pokazał czternaście żółtych i jedną czerwoną kartkę. Wygrała drużyna lepsza, ale i Holendrzy mieli swoje szanse, których jednak nie wykorzystali.
Mały finał wygrali Niemcy 3:2. Urugwajczycy o korzystny wynik walczyli do końca (w ostatniej sekundzie meczu w poprzeczkę z rzutu wolnego strzelił Diego Forlan) i pokazali, że przegrywać też można pięknie.
Paul to ośmiornica o paranormalnych zdolnościach i fenomenem piłkarskich mistrzostw świata w piłce nożnej w RPA. Do tej pory bezbłędnie przewidział wyniki kilku spotkań. W tym tego przegranego przez Niemcy.
Paul na dnie przygotowanego wcześniej akwarium ma do wyboru dwa pojemniki z mięczakami. Każdy pojemnik oznaczony jest flagą kraju, który gra w ocenianym meczu. Ośmiornica sięga zawsze do pojemnika oznaczonego barwami zwycięskiej drużyny.
Paul nie pomylił się dotąd w typowaniu wyników reprezentacji Niemiec. Przewidział też jej porażkę w meczu z Hiszpanią. Teraz część niemieckich kibiców domaga się usmażenia ośmiornicy. Paul ignorując skorupiaki z pojemnika w niemieckich barwach przypieczętował bowiem los niemieckiej drużyny.
Nieomylna ośmiornica wskazała już kolejność na podium mistrzostw. Najlepsi będą Hiszpanie, drugie miejsce przypadnie Holandii, trzecie miejsce zajmą Niemcy.